Najpierw nowa zasada- jedna osoba układa tak długo aż skusi! W końcu Basia skusiła!
Następnie- jeśli spadną krzesła, to zabieramy tylko te, które upadną, a nie cały stos!
I kiedy i ta zasada nie pomogła, to nagle, gdy spadły krzesła Basia powiedziała do mnie:
- Teraz Ty to mamo bierzesz!
- Ale dlaczego Basiu? Przecież to Twoja kolej!
- Ale nóżki od krzesełek są zwrócone w Twoją stronę, dlatego są Twoje!!!!!!!!!!
Uśmiałyśmy się i stwierdziłyśmy obie, że to była najfajniejsza gra!!!
A ja myślę, że warto pozwolić dzieciom zmieniać zasady gry. Ile fantastycznych pomysłów rodzi się w głowie dziecka, dziecko czuje się ważne i świetna zabawa gwarantowana!
A ja myślę, że warto pozwolić dzieciom zmieniać zasady gry. Ile fantastycznych pomysłów rodzi się w głowie dziecka, dziecko czuje się ważne i świetna zabawa gwarantowana!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz